Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Dzisiaj u mojego Lubego. On się kąpie w wannie, a ja stojąc obok prostuję włosy. Stanęłam sobie tyłem do niego, na co On spoglądając na mnie miłośnie mówi: Odwróciłaś się do mnie, żeby przypadkiem prostownica nie wpadła Ci do wanny i mnie nie zabiła? Na co ja rezolutnie odparłam, że nie, tylko prostownica jest nowa i nie chcę żeby mi ją pochlapał...


Nr. 996 dodane w 2009-09-12 20:14:26 w kategorii numer, przez Filiżanka   
Skomentuj! (8) 



Wczoraj kilkoro moich znajomych obchodziło urodziny. Znajomi obu płci, a że nazbierało się ich trochę, to aby zaoszczędzić czas (no może trochę bardziej z lenistwa) na pisaniu dla wszystkich życzeń, szybko skorzystałam z gotowców z neta. Wklejałam je po dość pobieżnym przeglądzie. A dzisiaj otrzymałam od kumpeli podziękowania, wraz zastrzeżeniem, że za ''kochającą dziewczynę" to ona dziękuje. Qurde.


Nr. 995 dodane w 2009-09-12 20:01:22 w kategorii dzień, przez Nie-znajoma:)  
Skomentuj! (8) 



Mój chłopak ma długie włosy. Ojciec straszna konserwa – na takich ma jedno określenie – wariat. Zanim obaj przeżyją szok poznania, trochę czasu minie. Staram się delikatnie uświadomić ojcu, że się może mylić. Oglądamy nagrany stary Benefis „Piwnicy pod Baranami”. Patrz, ilu panów ma długie włosy – mówię. Ojciec patrzy i patrzy, a w końcu z zadumą stwierdza: No, tak, jak tylu ich ma tu długie włosy, to przecież wszyscy nie mogą być wariatami. I tu mnie swoją logiką powalił.


Nr. 994 dodane w 2009-09-12 19:27:21 w kategorii rodzinka, przez Mmmy   
Skomentuj! (7) 



Wyjeżdżam spod bloku. Uliczka wąska, i zawsze ktoś musi stanąć, aby drugi wyjechał. Z naprzeciwka jedzie samochód. Kurde, zawsze ustępuję, ale dzisiaj myślę nie! Będzie jak w sklepie: najpierw wychodzący. Tamten podjeżdża bliżej i wali światłami. Stoję. Wojna nerwów. Po jakimś czasie on się cofa, ja przejeżdżam, a ten otwiera okno i wali taką wiąchę, nazywając mnie od k… i p…., nie zważając na swoją towarzyszkę, której chyba to nie przeszkadza. O czasy!


Nr. 993 dodane w 2009-09-12 14:43:25 w kategorii ludzie, przez też-kobieta  
Skomentuj! (8) 



Wczoraj na pierwszej randce łazimy po rynku. Nagle koleś pyta: chcesz lody? Myślałam, że usiądziemy przy stoliku, a ten gdzieś znika na dwadzieścia minut. Zaczynam już się zastanawiać, czy mu się co stało czy mnie olał. Przyszedł. W ręku trzyma dwa ociekające lody i gada: Kolejka była i trochę się rozpuściły. 4 zeta mi wisisz. No żesz, dałam 5 (złotówkę za drogę), pożegnałam się, a lody wyrzuciłam do kosza. Chyba w gardle by mi stanęły.


Nr. 992 dodane w 2009-09-12 08:54:41 w kategorii love, przez Akita   
Skomentuj! (11) 



Przyjechałam dziś do rodziców. Dzwonię domofonem. Odbiera ojciec. – To ja – mówię. I słyszę: A TY, to KTO? No, żesz, kurde ponad trzydzieści lat jestem jego córką, a on się wciąż dziwi...


Nr. 991 dodane w 2009-09-11 21:33:26 w kategorii rodzinka, przez Istia   
Skomentuj! (6) 



Przed chwilą oświadczyłam szefowi ustnie i pisemnie że się zwalniam z firmy. On spojrzał na mnie, na podanie i wrzasnął: nie zawracaj mi głowy pierdołami tylko bierz się do pracy!!! I kurde co teraz? Mam przyjść w poniedziałek do biura czy nie??


Nr. 990 dodane w 2009-09-11 15:54:43 w kategorii dzień, przez dea  
Skomentuj! (11) 



Wróciłam wczoraj z urlopu, wychodzę na balkon i mało nie padłam na zawał. Na moim tarasie mam rozpiętą obrzydliwą siatkę. Pytam męża, co to jest? Siatka maskująca – mówi. Ale, po co? ŻEBY SIĘ MASKOWAĆ. Ale, przed kim mamy się maskować? No przed ludźmi – sąsiadami z naprzeciwka mamy się maskować, żeby nie było nas widać - mówi. Specjalnie na poligon pojechałem, bo nigdzie w mieście nie było takiej ekstra siatki maskującej. Qurde, tydzień tylko mnie nie było, a on już z domu poligon zrobił.


Nr. 989 dodane w 2009-09-11 07:00:43 w kategorii rodzinka, przez Żona1   
Skomentuj! (11) 



Qrde, ale się strachu najadłam. Poszłam do swojej ginekolog, a ona zawsze bada piersi. Na brodawce dostrzegła ciemną plamkę. Od kiedy pani to ma? – No, kilka dni temu zauważyłam, ale myślałam, że to strupek – mówię. To nie wygląda jak strup, proszę koniecznie iść do onkologa. I już daje mi adres lekarza. Zrobiło mi się zimno i gorąco. Zaczynam się ubierać, a ona jeszcze raz tak jakoś machnęła po tym ręką – i ODPADŁO! Ooo, a jednak strup – stwierdziła zdziwiona. Uff.


Nr. 987 dodane w 2009-09-10 20:06:07 w kategorii dzień, przez olina44   
Skomentuj! (7) 



Po prostu muszę! :) Pomiędzy mną, a moim Lubym jest 6 lat różnicy. Jego mama zasromała się na chwilę nad tym faktem i stwierdziła, że to bardzo dobrze. Mianowicie, kiedy ja będę na 4 -tym roku studiów, on będzie przed 30 - tką, więc to jest idealna pora, żeby starać się o dziecko! Bo ślub, to przecież nie problem, np. na 3 czy 2 roku...Tzn. że chyba mnie lubi, skoro ze mną wnuki planuje i rozporządza moją macicą...


Nr. 986 dodane w 2009-09-10 17:33:55 w kategorii rodzinka, przez Filiżanka   
Skomentuj! (9) 



Na bazar chodzę piechotą. Chodzę! Dzisiaj załatwiałam sprawy samochodem, to pomyślałam, że zajrzę i kupię trochę owoców i warzyw. A ponieważ nie umiem się opanować, bo od razu na wszystko mam ochotę, nazbierałam kilka siatek. I jak skończyłam robić zakupy poszłam do domu. Na schodach zorientowałam się , że coś miałam ze sobą. Samochód, kurde miałam. Dobrze, że klucze do domu miałam chociaż w torebce!


Nr. 985 dodane w 2009-09-10 15:06:36 w kategorii dzień, przez olita  
Skomentuj! (8) 



Babska próżność granic NIE POSIADA. Inauguracja roku,nowa grupa,chciałam wyglądać..korzystnie :) podcięte włosy, make-up, modna spódnica, pantofle wysokie czekają. Trzebaby sobie zainstalować rajstopy. Ok,wszystko niby działa,ale dzień wcześniej zrobiłam sobie paznokcie, na które to nakleiłam cyrkonie. Rajstopy ubierałam w gumowych rękawiczkach, bo ozdóbki na paznokciach były ostre... próżnam ja, próżna...


Nr. 982 dodane w 2009-09-10 11:50:29 w kategorii numer, przez Filiżanka   
Skomentuj! (7) 



Wyjazd służbowy. Maluję się rano, po południu i wieczorem. Śpię cholera w makijażu, żeby dobrze wyglądać. Szykujemy się do uroczystej kolacji, walnęłam sobie makijaż jak się patrzy - moja współlokatorka spojrzała na mnie i mówi: chodź, pomaluję Cię, masz ładne oczy, szkoda, że się nie malujesz na co dzień...


Nr. 980 dodane w 2009-09-10 11:00:12 w kategorii praca, przez bailays  
Skomentuj! (11) 



Mam zagraniczny ślub w rodzinie. Wszystko (zaproszenie, lista prezentów, hotele itd.) odbywają się drogą mailową, po angielsku. Zdecydowałam skorzystać z podwózki na wesele, a że mój angielski taki sobie, pół dnia pisałam list, aby zarezerwowali dla mnie miejsce w busie. Przed chwilą dostałam odpowiedź – wszystko w porządku. Miejsce zarezerwowane, do zobaczenia. List był po POLSKU!!! A ja qrde, tłumacza prawie wynajęłam!


Nr. 979 dodane w 2009-09-10 10:09:51 w kategorii dzień, przez kajama  
Skomentuj! (8) 



Umówiłam się na randkę w knajpie. Faceta trochę znałam służbowo. Kelner przyniósł dania, a ten rzucił się, jakby rok nic nie jadł. Żadnej gadki nie było, tylko zmiatał. Skończył, gapi się na mój talerz i wypala: Ty, mogę spróbować twoich ziemniaczków z fetą. Dałam. Zeżarł i znów: A dasz mi gryza tego mięska, bo tak pysznie wygląda. Qurde, jeść mi się odechciało, a randek tym bardziej.


Nr. 978 dodane w 2009-09-09 21:01:06 w kategorii dzień, przez Oisa   
Skomentuj! (9) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy