Qrde, nowy samochód, jadę, żółte światła, to ja na hamulec. Bo mi kumpel powiedział, że na żółtych nie można przejeżdżać. I myślałam, że wyskoczę przez szybę, bo mi ktoś przyładował. Wychodzę, facet przeprasza. Oglądamy - nic nie widać. Ja się śpieszę, on też - daje wizytówkę, jakby co, mam dzwonić. Przyjeżdżam do domu, chcę wyjąć wodę z bagażnika. Otwieram bagażnik - i nie mogę zamknąć. O, żesz, i teraz nie wem, czy facet każe mi się wypchać czy będzie uczciwy.
Nr. 1013 dodane w 2009-09-15 20:03:53 w kategorii dzień, przez Santina5
Skomentuj! (8)