Poszłam dziś do swojej hali na zakupy. Staję przy gazetach i oddaję się ulubionemu sobotniemu rytuałowi poznawania, co w wielkim świecie piszczy. I nagle, za plecami, rozlega się wstrząśnięty, męski głos: O kurde, to ONA za mąż wyszła! Obracam się i widzę faceta, lat ponad 30 z gazetą, na okładce której, pręży się kobieta w czerwonej sukniej z fagasem. Słabo widzę z daleka, zaglądam co za niewierna ONA wzbudziła taką rozpacz. Facet nie zauważa moich wygibasów, tak pochłonęła go relacja ze ślubu. A ja kurde myślę, że takiego okrzyku rozczarowania to dawno nie słyszałam.
Nr. 1126 dodane w 2009-10-03 17:45:07 w kategorii ludzie, przez olita
Skomentuj! (7)