Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Wsiadam do autobusu i rzucam się na JEDNO wolne miejsce. Obok mnie siedzi...pies. Na siedzeniu. Duży, z kłakami tak długimi, że ledwo oczy widać. Uszczypnęłam się. Pies siedział i wyglądał przez okno. Kurde, właściela nie było (albo się nie przyznawał), to wysiadłam na następnym przystanku. Pies wciąż siedział.


Nr. 1287 dodane w 2009-12-03 10:57:09 w kategorii dzień, przez remira  
Skomentuj! (6) 



Ratuuunku! Mój syn chce przed świętami odnowić ubikację. Ucieszyłam się do czasu, gdy wyjawił co konkretnie chce zrobić. Otóż wymarzył sobie pomalowanie ścian na czarno, a jedynym jaśniejszym punktem ma być reflektorek z turkusową żarówką (są takie?) ze snopem skierowanym na kibel. Na moją uwagę, że to bardzo zmniejszy optycznie pomieszczenie odparował, że tam nie jest nam potrzebna przestrzeń. Co robić? Nie chcę podcinać mu skrzydeł (czytaj: zapału do pracy), ale ten kolor.... Brrr


Nr. 1286 dodane w 2009-12-02 19:48:19 w kategorii rodzinka, przez anza  
Skomentuj! (9) 



Kochana mamusia postanowiła mi kupić bilety kolejowe, żebym sama nie musiała po nie jechać. Prosi w jedną stronę, wagon taki a taki, to i to - dostaje bez problemu. W drugą stronę prosi z takimi samymi obostrzeniami. I... pani w kasie się oburza. A dlaczego ja mam pani taki sprzedawać?! Mama argumentuje, że o taki prosi, że dla dziecka itp. -A przecież to jest dorosłe dziecko?! W końcu sprzedała taki, o jaki ją poproszono. Qrde, jak nie umie szukać miejsca w systemie, to niech się przekwalifikuje :/


Nr. 1285 dodane w 2009-12-02 18:30:50 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (5) 



Wyglądam przez okno i co co widzę? Na moim balkonie siedzi ogromne czarne ptaszysko (kruk? bo nie orzeł) i w dziobie trzyma .... peta! Przecieram oczy, a ono dalej siedzi z petem. No tak, moje dziecko paliło wczoraj wieczorem na balkonie i zostawiło pety. A kruk je dziś zajadał na śniadanie. O kurde!


Nr. 1284 dodane w 2009-12-02 15:09:17 w kategorii dzień, przez kalina   
Skomentuj! (7) 



Poranny autobus. Przy oknie siedzi elegancki dziadek. Obok usiadła młoda dziewczyna. Dziadek zaczyna – nie lubie mgły, przydałby się mróz, itd. Rozmowa trwa chwilę, dziewczyna wysiada. Za chwilę obok dziadka siada następne dziewczę. – Oj. nie lubię mgły, przydałby się mróz, itd. Powtórka z rozrywki! I tak było TRZY razy!!!! Aż dziadek sam wysiadł.


Nr. 1283 dodane w 2009-12-02 10:28:13 w kategorii dzień, przez kora  
Skomentuj! (6) 



Historia mojej koleżanki. Przychodzi do niej kilkuletni syn z tamponem w ręku. Mamo, mamo do czego to służy? Ona: No wiesz synku, mamie czasami leci krew...z nosa. Dziecko próbuje wepchnąć tampon do nosa i pyta zdziwone: To ty masz takie duże dziurki?


Nr. 1282 dodane w 2009-12-02 09:21:57 w kategorii rodzinka, przez Zyzka   
Skomentuj! (6) 



Siostra stwierdziła, że ma syfiaste łóżko. Przyszedł mój chłopak i zaczęła go prosić, aby pomógł jej wyrzucić. Ten, próbował się wymigać, ale siostra w końcu go namówiła i wystawił. A jak przyszedł po południu, to moja mama nie powiedziała mu "ani dzień dobry" ani "do widzenia".


Nr. 1280 dodane w 2009-12-01 18:37:19 w kategorii rodzinka, przez Sister2   
Skomentuj! (4) 



Robię porządek na parapecie przy łóżku (pełno gazet, ksążek, etc.) Pytam się lubej czy czyta te książki? W ręku trzymam ksążkę, którą jej poleciłem i jakąś sobie nieznaną. Ona na to - nie, a ta druga jest Twoja. Moja? - spytałem. Patrzę ze zdziwieniem. Dostałem ją od kogoś? (niedawno miałem urodziny) Tak kochanie... Nadal z niedowierzaniem patrzę na książkę. Zaczynam wertować kartki w poszukiwaniu dedykacji. Znajduję. To od niej.... o kurde!


Nr. 1279 dodane w 2009-12-01 09:17:43 w kategorii dzień, przez Anansi   
Skomentuj! (8) 



odc. 3. ...jest. Mysz schowała się w trzewiach lodówki. Ja trzymam kij od szczotki, syn chwycił nóż.Stukamy w lodówkę, mysz wybiega na środek kuchni, syn próbuje ją nadepnąć. Pierwsza próba nieudana. Mysz znalazła schronienie pod szafką. Druga próba - jest - ogłuszona przydeptaniem buta leży po środku kuchni. Syn pyta - zabić? Automatycznie odpowiadam - tak, ale żeby krew nie bryzgała po ścianach.Odkłada nóż, ze skrzynki z narzędziami bierze kombinerki, ogłuszone ciało pakuje w torbę foliową i ... sami już się chyba domyślacie...tymi kombinerkami zadaje ostateczny cios... cdn. nie będzie


Nr. 1278 dodane w 2009-11-30 23:33:10 w kategorii dzień, przez bimbałka  
Skomentuj! (14) 



odc. 2. pozostałości (bobki) po wizycie gryzonia. Wszystko wymyłam. Narobiłam się po łokcie. Dziś siadłam w salonie (połączony z kuchnią) by obejrzeć teatr tv. Nie zainteresował mnie, więc weszłam na moją ulubioną stronę, by przeczytać, co tam zdarzyło się u moich internetowych znajomych. I widzę cień, biegnący przy ścianie od balkonu ku szafkom w kuchni.Zerwałam się z fotela i cieniowi odcięłam drogę do celu. I wołam syna. I akcja nabiera tempa kina akcji. Młody odsuwa lodówkę (pierwszy mebel na wspomnianej drodze) i tu przerwa na ... założenie butów, znalezienie latarki. Rzut oka i... cdn.


Nr. 1277 dodane w 2009-11-30 23:18:05 w kategorii dzień, przez bimbałka  
Skomentuj! (0) 



Chyba bardziej aktualnej historii jeszcze nikt tu nie opowiedział - zdarzyło się to 10 minut temu, jeszcze z emocji trzęsą mi się ręce... Ale zacznę (z przekory -:))od początku. W sobotę siedzę wieczorem w salonie (mieszkam w dużym mieście, w bloku na III piętrze)z kieliszkiem wina i sobie czytam. Słyszę delikatny chrobot. Za mało było tego wina, by mieć omamy, ale z drugiej strony... no słyszę chrobot. W niedzielę, w ramach przedświątecznych porządków (i dlatego, że mi za kuchenkę wpadł ulubiony nóż) wywalam wszystko z kuchennych szafek i widzę bobki, które identyfikuję jako cdn.


Nr. 1276 dodane w 2009-11-30 23:08:24 w kategorii dzień, przez bimbałka  
Skomentuj! (0) 



Latem przestawiałam meble i zaczał mnie boleć kciuk. Poszłam do ortopedy ( za kasę). Gość podnosząc głowę znad komputera, zerknął jednym okiem na palec i stwierdził, że to nic szczególnego. Palce bolał nadal, na dodatek powstało na nim wybrzuszenie. Poszłam zrobić zdjęcie ( za kasę!) i dziś znowu do innego lekarza ( za kasę!). Dzisiejszy, stwierdził, że palec miałam złamany i teraz nic się nie da zrobić! Najwyżej jakaś rehabilitacja, ale gwarancji, że będzie lepiej nie daje. Qrde, wydałam 3 stówy, żeby się tego dowiedzieć!


Nr. 1275 dodane w 2009-11-30 19:41:31 w kategorii ludzie, przez Uster   
Skomentuj! (5) 



W mieszkaniu nie używam gazu, o czym poinformowałam gazownię. Cały czas dostaję od nich ponaglenia, że mam coś do zapłacenia. W końcu się wk... i poszłam do nich, aby przestali mnie wysyłać te pisma. W gazowni czarno od ludzi. Stoję w kolejce i z nudów liczę : 87 pism przysłali. Podchodzę po 2 godzinach stania do kobiety, a ona wzięła kartkę pierwszą z brzegu i mówi: 5,39 się należy. Kurde, żeby się dowiedzieć, zmarnowałam pół dnia, a oni wysłali 87 pism.


Nr. 1274 dodane w 2009-11-30 11:49:33 w kategorii dzień, przez Bozena   
Skomentuj! (6) 



Zamierzchłe czasy licealne. Piękny maj, park, wokół sielsko, zielono i słonecznie, ptaki się drą, no sielanka, błogie lenistwo. Leżymy z przyjaciółką wyciągnięte na trawniku, ciesząc się wagarami. Na ławce obok dwie starsze panie w pastelowych sukienkach, siwiutkie jak gołąbki, uśmiechnięte i przemiłe. Podsłuchuję jednym uchem. Ciągnie się rozmowa o wnusiach, kotkach i kwiatach w ogródku. Wreszcie jedna z pań wstaje, wygładza fałdy spódnicy i z uroczym uśmiechem oznajmia: - Och, Steniu, czas już na mnie. SPIERDALAM. Zamurowało mnie. O żesz kurde...


Nr. 1273 dodane w 2009-11-29 21:30:43 w kategorii ludzie, przez Ni  
Skomentuj! (9) 



Znajomy zawodowo, zaprosił nas na kolację do swojego domu. Pojechałyśmy ze wspólniczką i jej synkiem – w wieku lat 10. Znajomy nas wita, i wychodzi, bo musi się przebrać. Siadamy do stołu, razem z nami ok. 20 osób, troje dzieci. Za chwilę schodzi: Włosy na sztorc, obcisłe spodnie i naszyjnik. Nic to, jemy, gadamy i nagle znajomy mówi: Chciałem wam powiedzieć, że wczoraj przeżyłem szaloną nocą. Przyjechała moja dawna miłość. I wchodzi do pokoju facet, ubrany tak samo jak on. Mojej wspólniczce i innym obecnym matkom sztućce z rąk wypadły.


Nr. 1272 dodane w 2009-11-29 19:06:53 w kategorii ludzie, przez Arleta   
Skomentuj! (8) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy